Jacob Riis: pionier fotoreportażu społecznego i reformator nowojorskich slumsów
Jacob Riis zapisał się w historii jako jeden z tych dziennikarzy, którzy nie poprzestali na opisywaniu rzeczywistości – woleli ją pokazać i udokumentować tak, by nie dało się jej zignorować. Duńsko-amerykański reporter i fotograf był pionierem fotoreportażu społecznego. To on skierował obiektyw aparatu na nowojorskie slumsy końca XIX wieku i sprawił, że warunki życia najuboższych stały się tematem publicznej debaty. W czasach, gdy fotografia prasowa dopiero raczkowała, Riis wykorzystywał ją jako narzędzie nacisku społecznego.
Urodził się 3 maja 1849 roku w Ribe w Danii – dziś przypada rocznica jego urodzin. Do Stanów Zjednoczonych wyemigrował jako młody człowiek, w wieku 21 lat. Początki nie były łatwe: imał się różnych zajęć, doświadczał bezdomności i biedy. Te osobiste przeżycia wpłynęły na jego późniejsze zainteresowania zawodowe. Gdy został reporterem policyjnym w Nowym Jorku, zetknął się bezpośrednio z realiami życia w zatłoczonych czynszówkach Lower East Side. To doświadczenie ukształtowało jego misję – chciał pokazać klasie średniej i decydentom, w jakich warunkach żyją tysiące imigrantów.
Największą sławę przyniosła mu książka „How the Other Half Lives” z 1890 roku. Publikacja była czymś więcej niż reportażem – łączyła tekst z fotografiami wykonanymi w trudnych, często nocnych warunkach. Riis wykorzystywał wczesną technikę lampy błyskowej na bazie proszku magnezowego, co pozwalało mu robić zdjęcia w ciemnych, ciasnych wnętrzach kamienic. Było to rozwiązanie innowacyjne, ale też ryzykowne. Zdjęcia przedstawiały przepełnione pokoje, dzieci śpiące na ulicach, robotników stłoczonych w wilgotnych piwnicach. Moc obrazów polegała na ich bezpośredniości – nie były inscenizowane, nie upiększały rzeczywistości.
Działalność Riisa miała realny wpływ na politykę miejską. Jego publikacje przyczyniły się do reform mieszkaniowych w Nowym Jorku, poprawy warunków sanitarnych oraz zamykania najbardziej zaniedbanych czynszówek. Współpracował z Theodorem Rooseveltem, który jako komisarz policji, a później prezydent USA, cenił jego determinację i traktował go jako partnera w działaniach reformatorskich. Riis nie był jednak tylko obserwatorem – uczestniczył w nocnych patrolach, rozmawiał z mieszkańcami slumsów, dokumentował ich życie z bliska.
Jego dorobek budzi dziś również refleksję krytyczną. Współcześnie zwraca się uwagę, że część jego opisów była podszyta stereotypami wobec imigrantów różnych narodowości. W swoich tekstach potrafił upraszczać i generalizować, co było typowe dla epoki, ale dziś odbierane jest jako problematyczne. Nie zmienia to faktu, że jego praca wyznaczyła nowy kierunek dla dziennikarstwa – pokazała, że obraz może inicjować zmiany społeczne równie skutecznie jak słowo.
Jacob Riis zmarł w 1914 roku, pozostawiając po sobie archiwum, które do dziś stanowi cenne źródło wiedzy o życiu w amerykańskich miastach przełomu XIX i XX wieku. Jego zdjęcia funkcjonują nie tylko jako dokument epoki, lecz także jako przypomnienie, że fotografia może być narzędziem interwencji społecznej.
(fot. Wikipedia)
#JacobRiis
