Hilla Becher: pionierka fotografii konceptualnej i dokumentalistka przemysłowej architektury Europy
Hilla Becher należała do najważniejszych postaci fotografii konceptualnej drugiej połowy XX wieku. Wraz z Berndem Becherem stworzyła rozpoznawalny sposób patrzenia na architekturę przemysłową: rzeczowy, konsekwentny i pozbawiony dekoracyjnych gestów. Ich zdjęcia szybów kopalnianych, wież ciśnień, wielkich pieców, chłodni kominowych czy zakładów przemysłowych nie miały być nostalgicznymi obrazami zanikającego świata, lecz precyzyjnym zapisem form, konstrukcji i przemian krajobrazu.
2 września przypada rocznica urodzin Hilli Becher, urodzonej w 1934 roku w Poczdamie jako Hilla Wobeser. Jej droga artystyczna była związana z fotografią od początku: kształciła się w dziedzinie fotografii, a później poznała Bernda Bechera, z którym rozpoczęła wieloletnią współpracę artystyczną. Wspólne nazwisko Becher stało się z czasem symbolem jednego z najbardziej wpływowych nurtów w historii współczesnej fotografii.
Metoda duetu była pozornie prosta. Fotografowane obiekty ujmowano najczęściej frontalnie, przy równym, rozproszonym świetle, bez ludzi, bez ruchu i bez efektów budujących dramatyzm. Dzięki temu kolejne konstrukcje można było oglądać jak elementy jednego katalogu. Fotografie zestawiano w siatkach i seriach, tworząc typologie: porównania podobnych budowli z różnych miast, regionów i krajów. Każda wieża czy zbiornik zachowywały własny charakter, ale dopiero w zestawieniu ujawniały różnice w proporcjach, technologii i lokalnej tradycji projektowania.
Hilla Becher miała ogromny udział w budowaniu tego języka wizualnego, choć przez lata publiczność i krytycy często postrzegali twórczość Becherów przede wszystkim przez pryzmat wspólnego autorstwa. Jej praca obejmowała nie tylko fotografowanie, ale też organizowanie archiwum, przygotowywanie publikacji, dobór materiału i budowanie sposobu prezentacji serii. W efekcie fotografie funkcjonują zarówno jako dzieła sztuki, jak i cenne dokumenty historii przemysłu.
Becherowie zaczęli pracować w okresie, gdy wiele europejskich zakładów przemysłowych było modernizowanych, zamykanych albo burzonych. Ich aparat rejestrował obiekty, które dla wielu mieszkańców były zwyczajnym fragmentem otoczenia: kopalnianą wieżę przy drodze, chłodnię widoczną z osiedla, zbiornik gazu na obrzeżach miasta. W ich ujęciach te konstrukcje przestawały być tłem. Zyskiwały status samodzielnych form architektonicznych, świadectw pracy, rozwoju technologii i przemian gospodarczych.
Istotna była także działalność dydaktyczna związana z Akademią Sztuk Pięknych w Düsseldorfie. Hilla i Bernd Becher wpłynęli na całe pokolenie artystów, określane później mianem szkoły düsseldorfskiej. Wśród osób, które studiowały w tym środowisku, znaleźli się m.in. Andreas Gursky, Candida Höfer, Thomas Ruff i Thomas Struth. Choć każdy z nich rozwinął własny styl, wspólnym punktem pozostawała uważność wobec obrazu, systematyczność pracy oraz przekonanie, że fotografia może analizować rzeczywistość równie wnikliwie jak tekst, archiwum czy badanie naukowe.
Dorobek Hilli Becher przypomina, że fotografia nie musi opierać się na spektakularnym wydarzeniu ani na pojedynczym, „decydującym momencie”. Może budować znaczenie powoli — przez powtarzalność, porównanie i konsekwentne zbieranie obrazów. W czasach szybkiego obiegu zdjęć jej praca nadal zwraca uwagę na wartość cierpliwego patrzenia oraz na to, jak wiele o społeczeństwie mówi jego codzienna infrastruktura.
Hilla Becher zmarła w 2015 roku, pozostawiając archiwum, które dokumentuje przemysłową Europę i Amerykę Północną, ale też wciąż inspiruje do patrzenia na architekturę poza podziałem na to, co efektowne, i to, co zwyczajne. Jej fotografie uczą dostrzegania porządku tam, gdzie na pierwszy rzut oka widać jedynie techniczne konstrukcje.
(fot. Wikipedia)
#HillaBecher
