René Ricard: nowojorska ikona sztuki, poezji i krytyki artystycznej XX wieku
René Ricard był jedną z najbardziej wyrazistych postaci nowojorskiej sceny artystycznej drugiej połowy XX wieku – poetą, malarzem i krytykiem, który równie swobodnie poruszał się w świecie literatury, jak i sztuk wizualnych. Związany z kręgiem Andy’ego Warhola i „Factory”, stał się jednym z komentatorów i uczestników kultury, w której sztuka, popkultura i towarzyski ferment przenikały się bez wyraźnych granic. Jego twórczość i osobowość ukształtowały wizerunek artysty jako uważnego obserwatora, ale też prowokatora, który potrafił jednym tekstem zmienić bieg kariery innego twórcy.
Urodził się 23 lipca 1946 roku w Bostonie – w tym roku przypada rocznica jego urodzin. Dorastał w robotniczym środowisku, z którego szybko wyrwał się w stronę artystycznej bohemy. Jako bardzo młody człowiek przeniósł się do Nowego Jorku, gdzie związał się ze środowiskiem Warhola i zaczął publikować swoje pierwsze teksty. Występował także w filmach awangardowych, funkcjonując na przecięciu sztuki wysokiej i undergroundowej popkultury.
Ricard zasłynął przede wszystkim jako krytyk sztuki. Jego esej „The Radiant Child” opublikowany w 1981 roku w magazynie „Artforum” odegrał kluczową rolę w karierze Jeana-Michela Basquiata. Tekst ten nie tylko analizował twórczość młodego artysty, ale też wprowadzał go do szerszego obiegu instytucjonalnego. Ricard miał rzadką umiejętność dostrzegania talentu zanim został on potwierdzony przez rynek i galerie. Jednocześnie pisał w sposób literacki, gęsty, pełen odniesień do historii sztuki i kultury, unikając akademickiego tonu.
Jako poeta debiutował wcześnie – jego wiersze ukazywały się już w latach 60. W 1979 roku opublikował tom „Gods and Monsters”, który do dziś uchodzi za jego najważniejszą książkę poetycką. Ricard pisał o pożądaniu, sławie, przemijaniu i przemocy symbolicznej świata sztuki. Łączył estetykę wysoką z językiem ulicy, cytaty z klasyków z obserwacjami z klubów i galerii. Jego poezja była osobista, ale jednocześnie zanurzona w gęstej sieci kulturowych odniesień.
W latach 80. i 90. sam coraz intensywniej zajmował się malarstwem. Tworzył obrazy z tekstem – sentencje, krótkie, ironiczne komentarze, które łączyły funkcję wizualną i literacką. Były to prace oszczędne formalnie, ale mocno osadzone w jego charakterystycznym stylu: inteligentnym, kąśliwym, niekiedy celowo przesadnym. Ricard traktował język jako równorzędne narzędzie malarskie, kontynuując tradycję sztuki konceptualnej, ale z wyraźnym, osobistym podpisem.
Jego życie prywatne i publiczne przez lata przeplatało się z legendą nowojorskiej sceny artystycznej. Był obecny tam, gdzie rodziły się nowe zjawiska – w klubach, w galeriach SoHo, w środowisku artystów queerowych. Otwarcie mówił o swojej orientacji i doświadczeniach związanych z epidemią AIDS, która odcisnęła piętno na jego pokoleniu. W jego tekstach i wypowiedziach widać świadomość kruchości artystycznej kariery oraz iluzoryczności sławy.
Zmarł w 2014 roku w wieku 67 lat. Pozostawił po sobie dorobek, który wymyka się prostym klasyfikacjom: był poetą w świecie malarzy, malarzem wśród krytyków, krytykiem w gronie poetów. Jego nazwisko powraca w kontekstach związanych z historią nowojorskiej awangardy, rozwojem sceny lat 80. oraz refleksją nad rolą krytyka jako osoby realnie wpływającej na obieg sztuki.
René Ricard pozostaje postacią, która przypomina, że granice między twórczością a jej opisywaniem bywają płynne – a jedno przenika drugie z zaskakującą siłą. (fot. Wikipedia) #RenéRicard
