Pol Bury i jego wkład w sztukę kinetyczną oraz filozofię powolnego ruchu w rzeźbie

Pol Bury zapisał się w historii sztuki jako artysta, który wprowadził ruch w obszar rzeźby w sposób nieoczywisty i przewrotny. Belgijski malarz i rzeźbiarz kojarzony jest przede wszystkim z nurtem sztuki kinetycznej, choć jego droga twórcza prowadziła przez różne estetyczne eksperymenty – od surrealizmu po abstrakcję geometryczną. Fascynowało go napięcie między stabilnością formy a jej wewnętrzną dynamiką, między spokojem powierzchni a niemal niezauważalnym ruchem, który zmienia sposób patrzenia.

Urodził się 26 kwietnia 1922 roku w La Louvière w Belgii – a więc dziś przypada rocznica jego urodzin. Zanim zwrócił się ku rzeźbie kinetycznej, zajmował się malarstwem i współtworzył grupę artystyczną Jeune Peinture Belge. W latach 40. pozostawał pod wpływem surrealizmu, inspirował się m.in. René Magritte’em. Z czasem jednak coraz bardziej interesowała go abstrakcja oraz zagadnienie ruchu jako elementu kompozycji.

Największą rozpoznawalność przyniosły mu realizacje kinetyczne – obiekty zbudowane z metalowych cylindrów, kul i płyt, poruszających się niemal niedostrzegalnie. Ten ruch bywał tak powolny, że widz często nie miał pewności, czy rzeczywiście coś się zmienia, czy to jedynie złudzenie. Bury świadomie igrał z percepcją odbiorcy. W jego pracach nie było efektowności ani technologicznego popisu; zamiast spektakularnej dynamiki proponował skupienie i cierpliwość. Ruch miał charakter medytacyjny, cichy, wytrącający z przyzwyczajenia do natychmiastowości.

W latach 60. i 70. jego prace były szeroko prezentowane w Europie i Stanach Zjednoczonych. Tworzył również fontanny i instalacje w przestrzeni publicznej – m.in. w Paryżu, Brukseli czy Nowym Jorku. Charakterystyczne układy obracających się kul w fontannach łączyły precyzję inżynierską z poczuciem humoru. Woda i stal współgrały ze sobą, tworząc układy, które zmieniały się w czasie, ale nigdy w sposób gwałtowny.

Ważnym aspektem jego twórczości była relacja między widzem a dziełem. Bury nie narzucał interpretacji. Niewielkie drgania, powolne obroty czy niemal niezauważalne przechylenia elementów rzeźby sprawiały, że odbiorca musiał zwolnić, podejść bliżej, zatrzymać wzrok. W świecie zdominowanym przez szybkie bodźce proponował doświadczenie odwrotne – sztukę, która wymaga uważności.

Choć kojarzony jest głównie z rzeźbą, nie porzucił całkowicie innych form wyrazu. Tworzył grafiki i rysunki, badał możliwości iluzji optycznej, interesował się także strukturą powierzchni. W jego pracach często pojawia się napięcie między matematyczną precyzją a elementem zaskoczenia. Minimalistyczne środki prowadziły do efektów, które trudno było jednoznacznie sklasyfikować.

Pol Bury zmarł 28 września 2005 roku, pozostawiając po sobie dorobek, który do dziś inspiruje artystów zajmujących się ruchem, przestrzenią i czasem jako tworzywem sztuki. Jego realizacje przypominają, że zmiana nie musi być gwałtowna, by była znacząca – czasem wystarczy subtelne przesunięcie, ledwie dostrzegalne drgnięcie formy.

(fot. Wikipedia)
#PolBury