Giacomo Antonio Fancelli – zapomniany mistrz rzymskiej rzeźby barokowej

Giacomo Antonio Fancelli był jednym z tych artystów epoki baroku, których nazwisko pozostaje w cieniu wielkich mistrzów, a jednocześnie wiąże się z jednymi z najbardziej rozpoznawalnych realizacji rzymskiej rzeźby XVII wieku. Włoski rzeźbiarz działał w okresie, gdy Rzym był artystycznym centrum Europy, a monumentalne zamówienia papieskie kształtowały przestrzeń miasta na dziesięciolecia. Fancelli funkcjonował w kręgu najwybitniejszych twórców swojej epoki, współtworząc dzieła, które do dziś stanowią obowiązkowy punkt każdej wizyty w Wiecznym Mieście.

Szczególne miejsce w jego dorobku zajmuje współpraca przy Fontannie Czterech Rzek na Piazza Navona w Rzymie – jednym z najsłynniejszych dzieł barokowej rzeźby plenerowej. Autorem koncepcji był Gian Lorenzo Bernini, jednak realizacja tak złożonego przedsięwzięcia wymagała zaangażowania utalentowanych współpracowników. Fancelli uczestniczył w pracach nad monumentalnymi figurami personifikującymi wielkie rzeki świata, wpisując się tym samym w jedno z najważniejszych artystycznych przedsięwzięć pontyfikatu Innocentego X. (fot. Wikipedia)

Twórczość Fancelliego pokazuje, jak funkcjonowały ówczesne warsztaty rzeźbiarskie – pod kierunkiem mistrza powstawały dzieła sygnowane jego nazwiskiem, ale wykonywane zespołowo. Rola takich artystów jak Fancelli była kluczowa: odpowiadali za przekład wizji projektanta na materię kamienia, za modelunek, detal, dynamikę postaci. W baroku, epoce ruchu, światłocienia i teatralnego gestu, od precyzji wykonania zależał końcowy efekt iluzji i ekspresji.

Jego działalność przypadała na czas, gdy rzeźba przestawała być jedynie elementem dekoracyjnym, a stawała się integralną częścią urbanistycznej scenografii. Fontanny, place i kościoły Rzymu tworzyły spójną narrację o potędze Kościoła i ambicjach papieskich rodów. Fancelli uczestniczył w tym procesie, pracując nad formami, które miały oddziaływać na widza z dystansu, w pełnym słońcu, w ruchu miejskiego życia.

13 marca 1674 roku zmarł Giacomo Antonio Fancelli – to właśnie w rocznicę jego śmierci warto przypomnieć postać rzeźbiarza, który choć nie stał się ikoną baroku na miarę Berniniego czy Borrominiego, był częścią artystycznego mechanizmu tworzącego najbardziej spektakularne realizacje epoki. W historii sztuki nazwiska współpracowników często pozostają na drugim planie, lecz bez ich pracy monumentalne projekty nie mogłyby powstać.

Dziedzictwo Fancelliego trwa przede wszystkim w kamieniu – w dynamice postaci, w napięciu mięśni wyrzeźbionych w marmurze, w detalach, które oglądane z bliska zdradzają rękę konkretnego rzemieślnika-artysty. Barokowa rzeźba to gra światła i cienia, ruchu i ciężaru, teatralności i precyzji technicznej. Fancelli był jednym z tych, którzy potrafili tę grę prowadzić z wyczuciem.

#GiacomoAntonioFancelli