Rocznica urodzin Larsa Herterviga – niedocenianego norweskiego malarza pejzażysty XIX wieku
16 lutego 1830 roku urodził się Lars Hertervig – norweski malarz pejzażysta, jedna z najbardziej intrygujących i zarazem najbardziej niedocenionych postaci XIX‑wiecznej sztuki skandynawskiej. Dziś przypada rocznica jego urodzin.
Hertervig przyszedł na świat w Tysvær, w regionie Rogaland w południowo-zachodniej Norwegii. Dorastał w surowym, nadmorskim krajobrazie fiordów, skalistych klifów i rozległego nieba – i to właśnie ta sceneria stała się później głównym tematem jego twórczości. Pochodził z ubogiej rodziny kwakrów, co miało wpływ zarówno na jego wychowanie, jak i późniejsze poczucie wyobcowania w środowisku artystycznym.
Jako młody człowiek wykazywał wyraźny talent plastyczny, który dostrzegł lokalny malarz Hans Gude. Dzięki wsparciu finansowemu Hertervig mógł podjąć studia artystyczne w Düsseldorfie – jednym z najważniejszych ośrodków malarstwa pejzażowego w Europie połowy XIX wieku. Tam zetknął się z akademicką tradycją realistycznego pejzażu, z precyzyjną obserwacją natury i rozbudowaną kompozycją przestrzeni. Uczył się szybko i początkowo zapowiadał się na artystę, który bez trudu odnajdzie się w obowiązujących konwencjach.
Jednak jego droga potoczyła się inaczej. Już w okresie studiów pojawiły się u niego pierwsze symptomy problemów psychicznych. Opuścił Düsseldorf w atmosferze skandalu i nieporozumień, wrócił do Norwegii, a wkrótce później trafił do szpitala psychiatrycznego. Diagnozy z tamtego czasu są dziś trudne do jednoznacznej interpretacji, ale wiadomo, że przez resztę życia zmagał się z nawrotami choroby psychicznej, ubóstwem i izolacją.
Te doświadczenia wyraźnie wpłynęły na jego sztukę. W późniejszym okresie Hertervig malował często na nietypowych podłożach – kartonie, papierze pakowym – ponieważ nie było go stać na profesjonalne płótna. Jego pejzaże z lat 70. XIX wieku różniły się od akademickich prac młodości. Zniknęła dosłowność, a w jej miejsce pojawiła się wizja krajobrazu niemal nierzeczywistego. Drzewa przybierają wydłużone, niestabilne formy, światło staje się nienaturalne, a przestrzeń zdaje się pulsować wewnętrznym napięciem.
Motywem powracającym w jego twórczości były lasy i wybrzeża Rogalandu – miejsca, które znał z dzieciństwa. Ale to nie są dokumentalne widoki. To pejzaże przefiltrowane przez pamięć i emocje, często pozbawione obecności człowieka. Jeśli pojawiają się zabudowania, są małe, niemal wchłonięte przez naturę. Natura u Herterviga nie jest romantycznie wzniosła ani groźna – jest raczej niepokojąca w swojej ciszy i obcości.
W jego obrazach zwraca uwagę światło. Często zdaje się ono pochodzić z trudnego do określenia źródła, jakby rozświetlało scenę od środka. Ten efekt nadaje kompozycjom aurę zawieszenia między rzeczywistością a wizją. W późniejszych dekadach krytycy zaczęli dostrzegać w tych pracach zapowiedź symbolizmu i ekspresjonizmu, choć Hertervig tworzył dekady wcześniej i pozostawał całkowicie na marginesie głównych nurtów europejskiej sztuki.
Za życia nie odniósł sukcesu. Sprzedawał niewiele, funkcjonował na obrzeżach środowiska artystycznego, żył w biedzie. Zmarł w 1902 roku w Stavanger, praktycznie zapomniany. Dopiero w XX wieku jego twórczość została na nowo odkryta i doceniona. Norwescy historycy sztuki zaczęli postrzegać go jako jednego z prekursorów nowoczesnego myślenia o pejzażu – artystę, który odszedł od czystej reprezentacji na rzecz subiektywnego obrazu natury.
Dziś jego prace znajdują się w najważniejszych norweskich kolekcjach muzealnych, m.in. w Nasjonalmuseet w Oslo. Stał się ważnym punktem odniesienia w dyskusjach o relacji między sztuką a doświadczeniem choroby psychicznej, o izolacji twórcy oraz o tym, jak krajowa tradycja pejzażowa może zostać przekształcona w coś znacznie bardziej osobistego i niejednoznacznego.
Rocznica urodzin Larsa Herterviga to dobra okazja, by przypomnieć artystę, który całe życie malował te same fiordy i lasy, a jednocześnie za każdym razem tworzył ich inny, wewnętrzny wariant. Jego obrazy trudno pomylić z innymi: są ciche, napięte, jakby powstały na granicy świata realnego i wyobrażonego.
(fot. Wikipedia)
#LarsHertervig
