Walasse Ting – mistrz intensywnych barw i różnorodnych inspiracji w sztuce współczesnej

Walasse Ting był artystą, który swobodnie przekraczał granice między malarstwem, poezją i kulturami. Urodzony w Chinach, przez lata związany z Hongkongiem, Paryżem i Nowym Jorkiem, wypracował rozpoznawalny język wizualny pełen intensywnych barw, dynamicznych plam i motywów zaczerpniętych z natury. W jego obrazach często pojawiają się kobiece sylwetki, ptaki, kwiaty, konie oraz koty, malowane z wyraźną przyjemnością pracy kolorem.

Ting nie traktował malarstwa jako pola dla chłodnej analizy. Ważniejsze były dla niego energia, ruch i bezpośredni kontakt z farbą. Chętnie sięgał po mocne zestawienia różu, czerwieni, błękitu, żółci czy zieleni, budując kompozycje, które sprawiają wrażenie spontanicznych, choć ich układ pozostaje bardzo świadomy. Jego prace bywają kojarzone z ekspresjonizmem abstrakcyjnym, pop-artem oraz doświadczeniami grupy CoBrA, ale najtrafniej mówić o stylu Tinga jako o osobnej, łatwej do rozpoznania formule.

Artysta tworzył również poezję, a literacka wrażliwość jest widoczna w sposobie, w jaki prowadził obraz. Nie chodziło wyłącznie o przedstawienie konkretnego motywu, lecz o stworzenie nastroju: lekkości, zmysłowości, humoru albo nagłego wizualnego impulsu. Jego płótna często są pełne dekoracyjności, ale nie mają charakteru zamkniętej ozdoby. Jest w nich tempo, gest i przekonanie, że sztuka może działać bez potrzeby nadmiernego tłumaczenia.

Ważną częścią jego biografii był pobyt w Paryżu, gdzie zetknął się z europejską awangardą, a następnie działalność w Nowym Jorku. Tam nawiązał relacje z artystami reprezentującymi różne nurty powojennej sztuki amerykańskiej. Ting współpracował i przyjaźnił się między innymi z Samem Francisem, Joan Mitchell, Robertem Rauschenbergiem czy Andym Warholem. Nie próbował jednak dopasowywać się do jednej artystycznej etykiety; pozostawał twórcą, który korzystał z wielu inspiracji, zachowując własną swobodę.

Jego książka *1¢ Life*, wydana w 1964 roku, stała się interesującym połączeniem poezji Tinga z pracami wielu znanych artystów współczesnych. Publikacja zawierała litografie między innymi Andy’ego Warhola, Roya Lichtensteina, Jamesa Rosenquista i Roberta Rauschenberga. Był to projekt pokazujący, że Ting poruszał się nie tylko pomiędzy krajami, lecz także pomiędzy środowiskami artystycznymi, mediami i sposobami opowiadania o sztuce.

13 października przypada rocznica urodzin Walasse’a Tinga, który przyszedł na świat w 1929 roku w Wuxi. To dobra okazja, by przypomnieć twórcę, dla którego kolor nie był dodatkiem ani dekoracją, lecz podstawowym narzędziem budowania emocji. Jego obrazy nadal przyciągają świeżością i odwagą zestawień, a także brakiem potrzeby podporządkowywania się powadze, z którą często kojarzona jest sztuka współczesna.

Walasse Ting zmarł w 2010 roku, pozostawiając po sobie prace obecne w kolekcjach muzealnych i prywatnych na całym świecie. Jego twórczość pokazuje, że artystyczna tożsamość nie musi być ograniczona jednym miejscem pochodzenia, jedną tradycją ani jedną metodą pracy. W obrazach Tinga spotykają się doświadczenia chińskie, europejskie i amerykańskie, ale najważniejsza pozostaje widoczna na pierwszy rzut oka radość tworzenia.

(fot. Wikipedia)

#WalasseTing