Adolph Gottlieb: pionier amerykańskiego ekspresjonizmu abstrakcyjnego i mistrz uniwersalnego języka wizualnego
Adolph Gottlieb zapisał się w historii sztuki jako jeden z najważniejszych przedstawicieli amerykańskiego ekspresjonizmu abstrakcyjnego. Był malarzem i rzeźbiarzem, współtwórcą języka wizualnego, który po II wojnie światowej przesunął światowe centrum sztuki z Europy do Nowego Jorku. Jego prace – surowe, symboliczne, oparte na mocnych kontrastach – do dziś pozostają charakterystycznym przykładem poszukiwania uniwersalnego znaku w malarstwie.
Urodził się 14 marca 1903 roku w Nowym Jorku – a więc właśnie dziś przypada rocznica jego urodzin. Dorastał w epoce gwałtownych przemian artystycznych. Jako młody człowiek wyjechał do Europy, gdzie zetknął się z awangardą, odwiedzał muzea w Paryżu i Berlinie. Tam studiował dawne malarstwo europejskie, ale też poznawał kubizm i surrealizm. Te doświadczenia na długo wpłynęły na jego sposób myślenia o obrazie.
Po powrocie do Stanów Zjednoczonych Gottlieb stał się częścią nowojorskiego środowiska artystycznego, które w latach 40. zaczęło tworzyć podwaliny pod ekspresjonizm abstrakcyjny. Współpracował i przyjaźnił się z Markiem Rothko, Barnettem Newmanem czy Clyffordem Stillem. Artyści ci odchodzili od tradycyjnego przedstawiania rzeczywistości na rzecz budowania emocjonalnych, często monumentalnych kompozycji opartych na kolorze i znaku.
Jednym z ważnych etapów w twórczości Gottlieba był cykl „Piktogramów”. W obrazach tych artysta wprowadzał siatkę przypominającą strukturę komiksu lub starożytnych tablic, w której umieszczał uproszczone, symboliczne formy. Znaki te nie miały jednego, jasno określonego znaczenia – były raczej próbą dotarcia do archetypów i uniwersalnych doświadczeń. Gottlieb uważał, że współczesny świat wymaga nowego języka malarskiego, zdolnego wyrazić napięcia i lęki XX wieku.
W latach 50. jego styl ewoluował w stronę bardziej uproszczonych, niemal emblematycznych kompozycji. Powstała wówczas seria „Burst”, w której na dużych płótnach pojawia się charakterystyczny układ: pulsująca, często intensywnie czerwona lub czarna forma u góry oraz cięższa, ciemniejsza masa u dołu. Między nimi rozciąga się przestrzeń – pole napięcia. Te obrazy są oszczędne, a jednocześnie niezwykle sugestywne. Minimalna liczba elementów buduje silny przekaz emocjonalny.
Choć kojarzony głównie z malarstwem, Gottlieb zajmował się także rzeźbą i grafiką. W trójwymiarowych realizacjach kontynuował swoje zainteresowanie znakiem i syntetyczną formą. Jego prace znajdują się dziś w najważniejszych kolekcjach muzealnych, m.in. w Museum of Modern Art w Nowym Jorku czy Tate.
Artysta był również aktywnym uczestnikiem debat o roli sztuki. W 1943 roku – wraz z Markiem Rothko – napisał list do „New York Timesa”, w którym bronił nowej, abstrakcyjnej formy malarstwa przed zarzutami niezrozumiałości. Podkreślał, że sztuka nie musi przedstawiać rzeczy w sposób dosłowny, by była komunikatywna. Jej zadaniem jest wywoływanie głębokiej, emocjonalnej reakcji.
Adolph Gottlieb zmarł w 1974 roku, pozostawiając po sobie dorobek, który stał się trwałą częścią historii sztuki XX wieku. Jego twórczość pokazuje drogę od figuratywnych inspiracji do radykalnej syntezy formy. W rocznicę jego urodzin warto przyjrzeć się temu, jak z prostych znaków i ograniczonej palety barw potrafił budować obrazy o dużej sile oddziaływania – bez narracji, bez ilustracyjności, ale z wyraźnym napięciem.
(fot. Wikipedia)
#AdolphGottlieb
