Félix Labisse: twórczość balansująca między surrealizmem a mitologią
Félix Labisse należał do tych francuskich malarzy XX wieku, których twórczość trudno zamknąć w jednym nurcie. Surrealizm był dla niego ważnym punktem odniesienia, ale jego obrazy wymykają się prostym klasyfikacjom – balansują między oniryczną wizją, teatralną stylizacją i wyraźną fascynacją kobiecą sylwetką. W jego malarstwie rzeczywistość stale ustępuje miejsca scenie z pogranicza snu, mitologii i wyobraźni.
Artysta urodził się 9 marca 1905 roku w Marchiennes na północy Francji – dziś przypada rocznica jego urodzin. Zanim na dobre poświęcił się malarstwu, prowadził kino w Ostendzie w Belgii, co miało niebagatelny wpływ na jego wyobraźnię wizualną. Filmowa narracyjność, budowanie nastroju poprzez światło i wyrazistą kompozycję to elementy, które wyraźnie przeniknęły do jego późniejszych prac. W latach 30. zbliżył się do środowiska surrealistów, przyjaźnił się m.in. z René Magritte’em, choć nigdy nie był ortodoksyjnym wyznawcą grupowych manifestów.
Najbardziej rozpoznawalnym motywem w twórczości Labisse’a są kobiety – tajemnicze, monumentalne, często o chłodnym, nieco nieruchomym spojrzeniu. Ich twarze bywają gładkie niczym maski, ciała zgeometryzowane, a całość osadzona w przestrzeni przypominającej teatralną scenografię. Artysta chętnie sięgał po motywy mitologiczne, symboliczne zwierzęta, fantastyczne atrybuty. W jego obrazach wyczuwalne jest napięcie między dekoracyjnością a niepokojem – intensywne barwy i dopracowane tło kontrastują z dziwną, trudną do uchwycenia aurą milczenia.
Labisse nie ograniczał się do malarstwa sztalugowego. Projektował także scenografie i kostiumy teatralne, co jeszcze mocniej uwidaczniało jego zamiłowanie do inscenizacji i kontrolowania całej wizualnej przestrzeni. Jego estetyka – wyraźna linia, płaskie plamy koloru, starannie budowany kontur – sprawiała, że każda postać zdawała się częścią większego, zamkniętego świata. Nie był to jednak świat chaotyczny; przeciwnie, kompozycje Labisse’a są uporządkowane, niemal klasyczne w układzie, choć przedstawiają rzeczy dalekie od codzienności.
W czasie II wojny światowej artysta przebywał w Brukseli, później na stałe związał się z Francją. Stopniowo zdobywał uznanie, wystawiał w galeriach w Paryżu i poza nim. Jego obrazy trafiły do ważnych kolekcji muzealnych. Mimo to nigdy nie stał się twórcą masowym – pozostał raczej malarzem cenionym przez znawców, kolekcjonerów i miłośników surrealizmu w jego bardziej dekoracyjnej, dopracowanej odsłonie.
Zmarł 29 stycznia 1982 roku. Spoczywa na cmentarzu w Douai, a jego dorobek pozostaje świadectwem konsekwentnie budowanego, rozpoznawalnego języka plastycznego. W epoce gwałtownych eksperymentów awangardy Labisse wybrał drogę osobnej wizji – mniej krzykliwej, bardziej wycyzelowanej, opartej na powracających motywach i własnym, niełatwym do podrobienia stylu.
(fot. Wikipedia)
#FélixLabisse
